Archiwa kategorii: literatura

monument-340326

Postać Bolesława Prusa

Bolesław Prus to jeden z najlepiej znanych polskich literackich pseudonimów – przyjęty przez Aleksandra Głowackiego, wybitnego pisarza i publicystę okresu pozytywizmu. Prus był tak naprawdę nazwą herbu rodziny przyszłego pisarza, ale ten sposób upamiętnienia szlacheckiej przeszłości rodu okazał się jedynym sposobem na jej zaznaczenie. Urodzony w lubelskim Hrubieszowie przyszły literat nie czerpał nigdy korzyści ze swego pochodzenia, a wszystko do czego doszedł, osiągnął wytrwałą pracą. Jako szesnastolatek wziął udział w powstaniu styczniowym, co przypłacił odniesieniem ran, więzieniem przez Rosjan i oficjalnym pozbawieniem szlachectwa. Wchodząc w dorosłe życie imał się różnych zajęć, nie bojąc się także fizycznej pracy. Mimo posiadania artystycznych uzdolnień, mógł pochwalić się wysokim wykształceniem w zakresie nauk ścisłych. Można śmiało powiedzieć, że na własnej skórze doświadczył wagi tego, co postulowała filozofia pozytywizmu.

Czujny obserwator i humorysta

Wśród jego najobszerniejszych dzieł znajdują się stawiające mądre diagnozy społeczne powieści: Lalka, Emancypantki, Placówka. Podobnie przenikliwa i stawiająca ważkie pytania współczesnym pod płaszczykiem kostiumu historycznego jest także powieść Faraon. Prus był jednak także mistrzem literackiej miniatury, zdolnym w niewielu słowach i scenach odmalować istotne zagadnienia i problemy, nie tylko skłaniające do refleksji, ale też najzwyczajniej wzruszające, także dzięki doskonałości jego pisarskiego warsztatu. Choć większość życia Prusa była związana z terenami Lubelszczyzny, dzięki felietonom pisanym przez niego do warszawskiej Kroniki Tygodniowej, może kojarzyć się on właśnie z postacią czujnego obserwatora życia w polskiej stolicy. Autor ten odznaczał się nie tylko ogromną inteligencją czy poczuciem humoru, ale przede wszystkim wykazywał kluczową dla każdego pisarza czujność, wynikłą z bycia doskonałym obserwatorem rzeczywistości. To właśnie ta spostrzegawczość, którą potrafił z finezją utrwalić na papierze, zapewniła mu wysokie i ważne miejsce w historii polskiej literatury.

Ten wpis został opublikowany w literatura dnia , przez .
messerschmitt-1588121_1280

Polska literatura schyłku XIX wieku

Jeszcze do niedawna epokę w historii polskiej literatury, która zajęła miejsce romantyzmu, określano mianem pozytywizmu. Obecnie uważa się tę nazwę za niezbyt precyzyjną – badacze preferują i postulują mówienie o polskiej literaturze realizmu i naturalizmu, jako że właśnie te dwa prądy zdominowały ostatnie dekady XIX wieku, wyznaczając kierunki artystycznej aktywności pisarzy. Ambicją obu tych typów twórczości było odmalowanie za pomocą słów jak najbardziej wiernego obrazu rzeczywistości – przedstawienia życia codziennego ówczesnych ludzi w sposób jak najbardziej szczery oraz skomponowania opowieści w taki sposób, by wnioski wypływające z lektury trafnie komentowały bieżące problemy społeczne czy obyczajowe.

Pozytywizm Comte’a

Nagromadzenie się nowych tendencji w zakresie twórczości literackiej było pewnego rodzaju pokłosiem upowszechnienia się filozofii pozytywnej, sformułowanej przez Augusta Comte’a. Uczony ten postulował przyjęcie za najważniejszy punkt odniesienia zaufanie do wiedzy, pozyskiwanej na drodze naukowych badań i poddawanej analizie empirii. Tendencje te szły w parze z przyspieszającym tempa rozwojem technicznym, który wprowadzał świat w czasy nowoczesne, za pośrednictwem nowych zdobyczy technologicznych i odkryć naukowych. Zaufanie romantycznym bajaniom i metafizycznym spekulacjom uznawano za przebrzmiały sentymentalizm, nieprzystający do nowoczesnych czasów. Istotne stało się to, co rzeczywiste i pożyteczne, co można wyczerpująco zbadać, a także stale ulepszać.

Pozytywizm literacki w Polsce

Kultura polska postrzega tendencje literackie z drugiej połowy XIX wieku przede wszystkim jako znak odwrócenia się od idei propagowanych przez romantyzm. Dzieła pisane głównie przez tak zwanych narodowych wieszczy pozwoliły pozbawionemu realnej ojczyzny narodowi odnaleźć poczucie wspólnoty i zbudować wspólny, solidny fundament, ale snute marzenia o cudownej odmianie politycznego losu okazały się płonne. Zjednoczony przez polityczny ucisk trzech zaborców naród zdał sobie sprawę z tego, że dążenie do wielkości i osiągania założonych celów musi oprzeć się na wytrwałej i realnej pracy. W tej materii literaci postrzegali jako swój obowiązek wpłynięcie na naród za pośrednictwem nieco tendencyjnie, ale rzetelnie opracowywanej prozy. Ich celem stało się uświadamianie szerokim rzeszom tego, w jakiej sytuacji znajduje się polska kultura: kolejne utwory skupiały się na nakreślaniu ważnych problemów społecznych, uwrażliwiały na to, co wymaga naprawy i troski. Jednym z najistotniejszych zadań było obudzenie narodowej świadomości wśród najuboższych, a zarazem najliczniejszych członków społeczeństwa, postulat ten określano mianem pracy u podstaw. Zdawano sobie sprawę z tego, że chcąc stworzyć odnowione państwo polskie, wypada zadbać nie tyle o wykorzystanie najbliższej politycznej okazji, by sformować na nowo organizm państwowy, ale raczej dostatecznie zjednoczyć ludzi, którzy mieli ten kraj tworzyć. Pisarze pozytywistyczni nie bali się więc prezentować prawdziwych, czasem wręcz naturalistycznych obrazów, ilustrujących rzeczywistość ziem polskich schyłku XIX wieku. Wśród tych narracji nieustannie przewijały się tematy biedy, niedostatecznego wykształcenia, wierzenia w zabobony czy konformistycznego dostosowywania się do zaborczej polityki. W trosce o kształt nowego społeczeństwa polskiego zadawano też pytania o miejsce, jakie mogą w nim zdobyć walczące już w pozostałej części świata o emancypację kobiety. Na terenie Polski palącą kwestią była też asymilacja Żydów. Mimo dostrzegania wyzwań, jakie stawiała przed społeczeństwem najnowsza historia, wiele powieści przestrzegało także przed moralnym zagubieniem, jakie mogło być konsekwencją nadmiernej wiary w postęp, pieniądz i niezdrową ambicję. Jak pokazała historia, dzieła stworzone w okresie pozytywizmu bardzo solidnie współtworzą klasykę polskiej literatury. Choć stworzone w trudnych czasach, okazują się zawierać wiele uniwersalnych treści, które w oczach czytelników kolejnych epok nieustannie się aktualizują.

Ten wpis został opublikowany w literatura dnia , przez .
read-369040_1280

Polska literatura po roku 1989

Polska literatura zawsze miała jakieś obowiązki. Pisarz musiał być przewodnikiem narodu, pocieszać, wzywać do walki, pokrzepiać serca. Niektórzy próbowali się przeciwko temu buntować, ale nasza sytuacja geopolityczna z reguły determinowała tematykę literatury. Poeci i pisarze z reguły bardzo radośnie reagowali na możliwość pisania tego, co im w duszy gra. Tuż po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku jeden z poetów pisał „Zielono mi w głowie i fiołki w niej kwitną…”, dając w ten sposób świadectwo całkowitej wolności i manifest poetycki. Na kolejny okres, kiedy na literaturze przestały ciążyć obowiązki patriotyczne i moralne, musieliśmy czekać dość długo. Bowiem dopiero po 1989 roku sytuacja społeczno-polityczna zmieniła się na tyle, że literatura stała się po prostu towarem, a nie nośnikiem wymaganych wartości. W tej chwili trudno powiedzieć, czy taka sytuacja jest dobra, czy zła. Po prostu tak to jest i trzeba się w tej nowej rzeczywistości odnaleźć. Ogromną popularnością zaczęły się cieszyć takie gatunki literackie jak reportaż, dziennik, esej, felieton. Zdawało się, że tradycyjna powieść nie odnajdzie się na rynku. Ludzie mieli znacznie mniej czasu na czytanie opasłych tomów i pisarze musieli ograniczyć się do książek po prostu krótszych, bardziej esencjonalnych. Fundowanych było więcej nagród literackich, które mają zachęcić młodych poetów i pisarzy do wydawania nowych tekstów. W poezji królowały takie nazwiska jak Marcin Baran, Marcin Świetlicki. Świetnie rozwija się literatura kobieca. Szturmem rynek literacki zdobyła Manuela Gretkowska, odrobinę skandalizująca, która w swoich powieściach i esejach śmiało wypowiada poglądy feministyczne, skupiając się na opowieści o kobiecie współczesnej z wszystkimi jej problemami. Mocno do literatury weszła też Olga Tokarczuk mitologizująca opisywaną rzeczywistość polskiej prowincji. W jej książkach elementy fantasmagoryczne przeplatają się z realnymi. Powstaje też mnóstwo powieści obyczajowych, których autorkami są nowe polskie pisarki próbujące nadrobić zaległości w polskiej literaturze popularnej. Może nie jest to literatura najwyższych lotów, ale w niczym nie ustępuje tej zachodniej. Wśród pisarzy najgorętszymi nazwiskami są: Jacek Dukaj, Jerzy Sosnowski, Andrzej Sapkowski, Andrzej Stasiuk. Ten ostatni skupia się na opisywaniu prowincji, sięganiu do dawnej mitologii, próbie odsadzenia się w skomplikowanej historii przestrzennej. Nie milkną też dawni autorzy. Po 1989 roku znakomite książki w nurcie retrospektywnym wydają Wiesław Myśliwski i Antoni Libera. Literatura dostosowuje się do gustu nowego czytelnika.

Ten wpis został opublikowany w literatura dnia , przez .